Podczas wczorajszej wizyty u Pauliny zostałam poczęstowana jednymi z najsłodszych śliwek jakie miałam okazję kiedykolwiek próbować. Na szczęście dostałam ich trochę na pożegnanie i dlatego dziś powstało to pyszne, piękne, jesienne ciasto. Jest takie jakie lubię najbardziej, wilgotne, pulchne i delikatne, a upieczone śliwki rozpływają się w ustach. Przepis ze strony Moje Wypieki.
CIASTO:
125 gram masła/margaryny
150 gram cukru pudru
2(duże) albo 3(średnie) jajka
180 gram mąki pszennej
60 gram skrobi ziemniaczanej ale budyniu (niesłodzonego!)
2 łyżeczki proszku do pieczenia
90 gram śmietany 18%
1 łyżka cynamonu
ok. 1 kg śliwek węgierek
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Do miski przekładamy masło/margarynę pokrojoną w kostkę (nie musi być drobno ;)). Dodajemy cukier puder i ubijamy mikserem na puszystą jasną masę. Dodajemy po jednym jajku i miksujemy chwilę tylko aby połączyć składniki. Następnie dodajemy wymieszane mąki z proszkiem do pieczenia i cynamonem. Dodajemy stopniowo, najlepiej na trzy - cztery razy. Również miksujemy byleby do połączenia składników. Pomiędzy mąką dodajemy śmietanę. Miksujemy całość jeszcze przez chwilę.
Przekładamy do formy (u mnie tortownica 22x22cm) wyłożonej papierem do pieczenia i układamy na wierzchu śliwki pokrojone na ćwiartki. Możemy również przygotować kruszonkę (mąka + cukier + masło) i posypać wierzch. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180* na ok. 1h.
Po wyjęciu i przestudzeniu, jeżeli stwierdzimy, że ciasto jest zbyt kwaśne (nie każde śliwki w końcu są takie same :( ) możemy ozdobić ciasto lukrem (cukier puder + woda) i się zajadać. SMACZNEGO :)
Kasia, studenka z Wrocławia, która każdą wolną chwilę najchętniej spędza w kuchni przy piekarniku! Jeżeli masz jakieś pytania lub chcesz po prostu pogadać, pisz maila! ;)
Mmm, musiało smakować bajecznie :)
OdpowiedzUsuń