Kolejny przepis, którym spokojnie możecie się pochwalić przy świątecznym stole. Murzynek jest delikatny, puszysty a zarazem wyrazisty w smaku. Imbir pozostawia przyjemną ostrość na języku i rozgrzewa. Murzynka kocham całym serce, jest to zdecydowanie jedno z moich ulubionych ciast, a ten sprawdzi się idealnie jako deser po wigilijnej kolacji!
MURZYNEK:
1 kostka margaryny
pół szklanki mleka
1,5 szklanki cukru
3 łyżki ciemnego kakao
2-3 łyżki imbiru (może być świeży starty na tarce bądź ten suszony)
1 zapach rumowy
2 szklanki mąki
4 żółtka
2 łyżeczki proszku do pieczenia
piana z 2 ubitych białek
garść orzechów włoskich
Margarynę, mleko, cukier, kakao, imbir i zapach rumowy umieszczamy w rondelku i wszystko podgrzewamy do połączenia się składników (nie gotujemy!). Kiedy cukier się rozpuści i powstanie gładka kakaowa masa, odstawiamy ją do ostygnięcia.
W tym czasie w osobnej misce przesiewamy mąkę z proszkiem do pieczenia. Kiedy masa kakaowa przestygnie, odlewamy 1/4 szklanki (na polewę) i do reszty wsypujemy mąkę z proszkiem oraz wbijamy żółtka. Dokładnie mieszamy. W osobnej misce ubijamy białka. Po ubiciu przekładamy je do pozostałego ciasta i delikatnie, szpatułką mieszamy do połączenia. Przelewamy do formy i posypujemy posiatkowanymi orzechami. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego na 180* na ok. 50 minut do godziny. Po upieczeniu wyciągamy z piekarnika i polewamy pozostałą masą kakaową.
Kasia, studenka z Wrocławia, która każdą wolną chwilę najchętniej spędza w kuchni przy piekarniku! Jeżeli masz jakieś pytania lub chcesz po prostu pogadać, pisz maila! ;)
Nie próbowałam nigdy z imbirem.Muszę koniecznie posmakować takiego;)
OdpowiedzUsuńAleż apetyczne ciasto. Pyszne :))
OdpowiedzUsuńTe orzechy prezentują się wspaniale! :)
OdpowiedzUsuń